fbpx

DLA PODRÓŻNIKÓW

PHOENIX DO PAGE – DROGA PEŁNA UROKU

Postanowiliśmy się wybrać w podróż samochodem z Phoenix do Page, by obejrzeć kawałek Stanów Zjednoczonych – to co prawda niecałe 300 mil, ale za to niesamowicie różnorodne i ciekawe.  Przemieszczając się samolotem również sporo można doświadczyć – o czym napiszemy lada dzień – jednak korzystając z dróg zatrzymując się i zbaczając z trasy, można zobaczyć…

PIERWSZY LOT NIEMOWLAKA

Planując pierwszą podróż z Młodym Człowiekiem, analizowaliśmy nie tylko docelowy punkt na mapie, który chcieliśmy odwiedzić, ale, co w tej sytuacji było równie istotne, sposób dotarcia w to miejsce. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia z poprzednich podróży, w długi lot wybraliśmy Emirates Airline, do przemieszczania się pomiędzy wyspami zaś zdecydowaliśmy się na Air Asia –…

CIĄŻA A LATANIE – OKRĄGŁA W SAMOLOCIE

Jak wiele z Was wie, latanie na długich trasach potrafi być męczące, więc nawet w normalnych warunkach trzeba je dobrze zorganizować, w formie idealnej (okrągłej) jest to tylko troszkę bardziej wymagające. Zacznijmy od kwestii formalnych,najistotniejsza różnica to papierek potrzebny dla linii lotniczej – zaświadczenie od lekarz/a prowadzącej/go. Sprawdźcie jakie wymagania ma linia, którą planujecie lecieć,…

PAKOWANIE Z NIEMOWLAKIEM

W naszą pierwszą wyprawę z Młodym Człowiekiem wybraliśmy się dość daleko, bo na Filipiny, a więc w podróż, w której ten sam cudowny osobnik postanowił nam poprzednim razem przeszkodzić 🙂 (o czym piszemy tutaj). W momencie, gdy koła samolotu odrywały się od pasa startowego, Młody Człowiek miał 5 miesięcy z haczykiem. Zanim jednak do tego…

JAK KUPUJEMY TANIE BILETY?

Z Warszawy do Tokio za 1100 zł, może Australia za 2400 zł, czy Malezja za 1600 zł, w dodatku bez tysiąca przesiadek i połowy urlopu spędzonego w podróży? Według nas jest to nie tylko możliwe, ale co więcej dość łatwe, choć wymaga troszkę czasu i cierpliwości. On się śmieje, że Ona jest uzależniona od kupowania…

CIĄŻA, A SAMOLOT – LATAĆ, CZY NIE LATAĆ W CIĄŻY, OTO JEST PYTANIE

Kiedy dowiedzieliśmy się, że w naszej rodzinie pojawi się nowy człowiek, mieliśmy już zaplanowane trzy podróże – Filipiny, Indie i Japonię. Pierwsze odpadły Filipiny – lot powrotny zgrał się idealnie z terminem porodu, Indie przypadały na trzeci miesiąc, Kraj Kwitnącej Wiśni przypadł zaś na przełom 6 i 7 miesiąca. Skoro po wstępnej eliminacji zostały nam…

Inline
Inline