fbpx

AQUAPARK W REDZIE – BARDZO RODZINNY PARK ROZRYWKI

Poszukując sposobu na spędzenie weekendu z Młodym Człowiekiem – ciekawego w szczególności dla niego – trafiliśmy do Green Village (o którym piszemy tutaj) i Aquaparku w Redzie.  Temat tego miejsca zdaje się dzielić społeczeństwo niemal równie mocno, co poglądy polityczne – opinie są tak skrajne, że postanowiliśmy sprawdzić to na własnej skórze.

Na pierwszy rzut oka z zewnątrz, zapowiada się ciekawie.

Do strefy basenowej wchodzimy od strony Green Village (bo tam nocowaliśmy) i oto co ukazuje się naszym oczom.

Początek jest dobry, więc idziemy dalej w poszukiwaniu strefy dla naszego malucha. Na szczęście mimo słusznych rozmiarów parku, nie musieliśmy jakoś daleko szukać.

Już na pierwszy rzut oka robi wrażenie – to bardzo duży brodzik o głębokości 50 cm słusznie zwany zatoką piratów.

Na środku znajduje się statek wielkości sporej ciężarówki (wystarczająco duży i wytrzymały, by rodzice mogli towarzyszyć bardziej nieśmiałym milusińskim), z którego odchodzi 5 różnych zjeżdżalni.

Na pokładzie znajdziecie nie tylko nieodłączne armatki wodne,

ale też ster z niespodzianką

Dla tych, którym nie wystarcza wiaderko, na rufie trafią na bardziej ekstremalną wersję prysznica.

Na brzegu zatoki rozłożonych jest sporo leżaków (z naszych doświadczeń jest to jedna z większych ilości), na których możecie sobie odpocząć podczas gdy Wasze dzieciaki będą się wspaniale bawić

Fakt są trochę gęsto ustawione, więc na prywatność nie ma co liczyć, ale w tej sytuacji komfort w jakim możemy towarzyszyć naszym pociechom bierze górę nad tą malutką niedogodnością. Zdecydowanie przyjemniej obserwuje się zabawę mogąc się położyć z książeczką, niż stojąc nad brzegiem niczym sępik 🙂

Najczęstszym zarzutem z jakim się spotkaliśmy w komentarzach w internecie był związany z panującym tu rzekomym zimnem. Zdecydowanie tego nie odczuliśmy w obiekcie – fakt w brodziku dla tych najmniejszych gości woda mogłaby być ciut cieplejsza, jednak po paru chwilach w zanurzeniu przestaje to przeszkadzać. W pozostałych akwenach temperatura wody jest więcej niż przyzwoita. Weźcie pod uwagę, że najczęściej spędzamy czas w basenach specjalnie podgrzanych na zajęcia aquababy (Basen z niemowlakiem), czy też położonych w tropikach, więc nasz punkt odniesienia jest tu mocno przesunięty w górę.

Wydaje nam się jednak, że opinie o syberyjskich mrozach mogą być związane z nawiewami, które są umieszczone w bardzo wielu miejscach parku, jeśli wylądujecie na leżaku stojącym przy samym wylocie, na mokrej skórze możecie odczuwać pewien dyskomfort.

trójmiasto.tv

Wróćmy jednak do naszego spaceru po parku, zaraz za brodzikiem znajdziecie barek piracki, w którym możecie nabyć ciepłe i zimne napoje oraz przekąski, również takie na ciepło.

Oczywiście gdy biega się w kąpielówkach, nie koniecznie ma się przy sobie portfel, więc w aquaparku płacimy opaskami, które oprócz tego służą do wejścia w strefę basenów, jak i doliczenia opłaty przy skorzystaniu ze strefy saun, o których za chwilę, choć właściwie zasługują na własny wpis.

Gdy miniecie barek, odkryjecie bardzo ciekawą krainę – po jednej stronie duży basen sportowy (dodatkowo płatny), gdzie jak widzicie naprawde możecie sobie spokojnie popływać – nie jest przeznaczony do zabawowego taplania się.

Po drugiej zaś znajdziecie długie schody prowadzące do trzech zjeżdżalni o różnym stopniu trudności i nie do końca skorelowanego z nią poziomu przyjemności z nich płynącego  – żółtą, niebieską i czerwoną.

Na żółtej i niebieskiej zjeżdżacie na specjalnych kółkach, które niestety musicie sobie wynieść kilka pięter po schodach, ale zabawa z tym związana jest tego warta.

Na żółtej (Multi Adventure od 7 roku życia i 120cm)  można zjeżdżać i dzielić się radością również rodzinnie bądź na  na podwójnych oponach (“ósemkach”) – bądź też, jak w naszym przypadku z pociechą “na kolana”. Naszym zdaniem (i nie tylko naszym sądząc po ilości chętnych) ta zjeżdżalnia daje najlepsze doznania, Nie jest może najszybsza, najbardziej stroma, czy najdłuższa, ale zdecydowanie jej konstrukcja (w tym szerokość) sprawia najwięcej frajdy z jazdy.

Niebieska (Blue Cosmo od 8 roku życia i 125cm) jest przeznaczona tylko dla pojedynczych kół i jest trochę szybsza od żółtej, ale nie jest to jakaś ogromna różnica a zjazd jest znacznie krótszy .

Na koniec zostawiamy ponton i biegniemy na czerwoną(Ultra Speed od 14 lat i do 90kg), która teoretycznie powinna być najbardziej ekscytująca – zgodnie z informacją od organizatora “przeciążenie dochodzące do 3G” (coś na poziomie startującego samolotu) Fakt za pierwszym razem, gdy patrzymy w dół i słuchamy instrukcji (warto), można poczuć dreszczyk emocji – mamy się rzucić niemal pionowo w dół,

kiedy jednak już lecimy, ekscytacja mija i nagle uderzamy w wodę, która nas wyhamowuje. Biegniemy więc drugi raz – może coś nas ominęło, może stres spowodował, że nie czerpaliśmy pełni przyjemności? Skaczemy drugi raz i niestety nie jest lepiej, co więcej ten pierwszy dreszczyk też minął.

Napisaliśmy wam wyżej o tym, że warto słuchać instrukcji – to dość ważne inaczej można sobie zrobić większą, lub mniejszą (jak On) krzywdę.

Dalej czujecie niedosyt? Nie są to jeszcze wszystkie zjeżdżalnie w tym obiekcie – jeśli przeniesiecie się na przeciwległy (choć nie tak bardzo odległy) koniec parku, znajdziecie family slide.

Dla wielu gości aquaparku wydaje się ona być chyba najbardziej atrakcyjna (lub prosto do niej trafić:), gdyż ustawiają się do niej największe kolejki, jeśli wolicie, jak my więcej jeździć, a mniej czekać, zdecydowanie wybierzcie się tu bliżej 9 rano, niż południa (kiedy to grupa oczekujących wyraźnie się powiększa)

Ostatnia i potencjalnie największa zjeżdżalnia to ta prowadząca do tunelu z rekinami.

Niestety nie jest to zabawa dla najmniejszych – zaczyna się od dość szybkiego zjazdu ciemnym tunelem i szybko wyhamowuje zaraz przed “największą atrakcją aquaparku” – tunelem z rekinami. Powolnym przepływanie z morskimi stworzeniami (bo nie tylko rekiny tu spotkacie) poruszającymi się nad naszymi głowami i po bokach zdecydowanie jest czymś ciekawym i póki co tylko tu mieliśmy okazję to zrobić.

Rekiny będące tematem przewodnim parku, możecie obserwować nie tylko na tej zjeżdżalni, ale też w Deep Water. Jest to basen o głębokości 220 cm, którego jedna z krawędzi kończy się szybą, dzielącą basen od akwarium pełnego wspomnianych stworzeń. Gdy zanurzymy się pod wodę możemy się poczuć, jakbyśmy byli w jednym akwenie z postrachem mórz i oceanów.

Kiedy będziecie mieli dość intensywnych wrażeń i będziecie chcieli się troszkę polenić, zachęcamy do wypróbowania rzeki (jej kawałkiem przepłyniecie, gdy wyjdziecie ze zjeżdżalni z rekinami) – robicie hop na ogromny ponton i się relaksujecie, a nurt “obwozi” Was po znacznej części obiektu.

Jeśli uznacie, że wody rzeki są dla Was za spokojne i wolicie spróbować sił na bardziej wzburzonym akwenie, to czeka na Was Wave Pool, gdzie z wielką rybą możecie poruszać się w płaszczyźnie pionowej siedząc nadal wygodnie na pontonie.

Niedaleko Zatoki Piratów idąc w kierunku Wulkanu natkniecie się na Castle Pool – zatopiony zamek – jest to drugi basen dla dzieci – taki z wielką groźną ośmiornicą i dość intensywnym prysznicem pochodzącym z wielkiego “wiadra”.

Basen został stworzony z myślą o dzieciach, które wyrosły już trochę z zatoki, jego głębokość to 100 do 130 cm, więc umiejętność pływania lub słuszniejszy wzrost mogą się okazać tu niezbędna.

aquaparkreda.pl

 

Dosłownie przez ścianę z zamkiem sąsiaduje infinity pool oferujący widok na całą niżej położoną część parku oraz

pomorzanie.info

strzelający co i rusz wodą wulkan.

Ten ostatni jest idealny, jeśli komuś zrobi się zimno, w Volcano możecie ogrzać się wraz ze swoimi milusińskimi i sporą grupą przyjaciół, gdyż mieści aż 24 osoby. Oświetlenie sprawia, że wspomniane “erupcje” wody wyglądają jak tryskająca lawa, co w pewien sposób uatrakcyjnia czas spędzony w kraterze wulkanu.

aquaparkreda.pl

Tych którym jest jeszcze za mało ciepło zabieramy do strefy saun. Jest to przyjemność dodatkowo płatna (30 PLN za godzinę przebywania, albo 60 PLN za cały dzień ). W Saunarium panują dość restrykcyjne zasady – po pierwsze w całej strefie nie nosimy stroju, po drugie korzystając z sauny żadna część ciała nie może mieć styczności z drewnem innym niż podłoga, a do saun parowych musicie wejść całkiem nago.

Przy samym wejściu czekają na Was “szatnie” z półeczkami na których możecie zostawić swoje rzeczy. Jest tam również kosz na prześcieradła saunowe, których niestety próżno było szukać w tej części (znajdziecie je dopiero na recepcji która znajduje się w głębi) , a zdecydowanie ułatwiłyby stosowanie się do zasad i w cenie 30 PLN za godzinę ciężko zrozumieć ich brak.

Sama strefa jest jednak warta grzechu – duża, może w komfortowych warunkach zmieścić 70 osób, nowa z bardzo dużym i różnorodnym wyborem saun. Żeby wymienić tylko kilka:

Bursztynowa
Aquaparkreda.pl
Fińska 
Aquaparkreda.pl
Kaszubska 
Aquaparkreda.pl
Solna
Aquaparkreda.pl

i przyjemną strefą relaksu.

Jak w każdym dobrym saunarium, także i tu nie mogło zabraknąć możliwości schłodzenia się, oprócz basenu z wodą o temperaturze 8 stopni,

możecie się cieszyć również chłodem (w zimniejszym okresie:) i świeżym powietrzem na tarasie przy strefie relaksu.

Skoro już wspomnieliśmy o tarasach warto przypomnieć że także strefa basenowa oferuje możliwość cieszenia się światem zewnętrznym, choć akurat z tego tarasu znacznie przyjemniej się korzysta, gdy aura na zewnątrz jest bardziej zbliżona do 25 stopni w cieniu.

Zbliżamy się już do końca naszej wycieczki -naszym zdaniem miejsce jest świetną atrakcją nie tylko dla dzieci, ale też dla dorosłych i zdecydowanie warto się tam wybrać. Jeśli mielibyśmy je ocenić, to dostałoby od nas 4,9/5 i mamy nadzieję, że zainsporowaliśmy Was do tego żeby się tam wybrać.

Feeling of Life

Feeling of Life

Gdzie wyjść, zjeść, podróżować i nocować z dzieckiem i nie tylko

Dodaj komentarz

Inline
Inline